Pewne zwycięstwo Watahy w Tomaszowie

Piotrkowianie w świetnym stylu wygrali wszystkie mecze II turnieju eliminacyjnego Mistrzostw Polski w Rugby League i tym samym wyszli na samodzielne prowadzenie w tabeli mistrzostw. O drugą pozycję w zawodach zacięty bój stoczyły Sroki Łódź i Tomaszów Wild Bears, ostatecznie dzięki zwycięstwu w bezpośrednim starciu puchar za drugie miejsce powędrował do Łodzi. Na ostatnim, czwartym miejscu ponownie finiszowała Sparta Brzeziny. Na pocieszenie został im punkt urwany Srokom po remisie 10:10. Dla brzezinian był to pierwszy nie przegrany mecz w mistrzostwach.

W pierwszym meczu turnieju zmierzyli się gospodarze – Wild Bears i Wataha Piotrków. Wbrew niepisanej tradycji, tym razem spotkanie lokalnych rywali nie było wyrównane. Choć początek należał do Niedźwiedzi, później na boisku rządziły już tylko wygłodniałe Wilki. Ostatecznie skończyło się na przekonującym zwycięstwem piotrkowian 26 -6.

Znacznie bardziej zacięte okazało się za to kolejne spotkanie, wspomniany już remis Srok ze Spartą. Łodzianie przyjechali do Tomaszowa w glorii zwycięzców I turnieju eliminacyjnego (ex aequo z Watahą – przyp.red.) i na boisku wyglądali jakby sukces z Moszczenicy opijali przez całe minione dwa tygodnie. Liczne błędy i pasywną defensywę łodzian wykorzystali gracze w czerwono-czarnych koszulkach, to oni pierwsi wyszli na prowadzenie. W drugiej połowie dwa przyłożenia, w tym jedno podwyższone padły łupem Srok. Nie długo, jednak cieszyli się oni z prowadzenia, bo Sparta szybko doprowadziła do wyrównania. Mieli nawet szansę na zwycięstwo, jednak jeden z Brzezinian fatalnie przestrzelił podwyższenie z naprzeciwka słupów.

Po nieudanym początku zawodów Sroki nie miały za dużo czasu na odpoczynek, już zaraz czekał ich pojedynek z gospodarzami. Trzeba przyznać, że spotkanie stało na niezłym poziomie, obydwie drużyny popełniały mniej błędów, niż w swoich pierwszych meczach na turnieju. Przebieg spotkania przypominał starcie tych drużyn na poprzednich zawodach, w Moszczenicy. Lepiej zaczęli łodzianie, pierwsi zdobyli przyłożenie i starali się utrzymywać rywali na dystans. Wild Bears nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry i pod koniec meczu ruszyli do odrabiania 3 – przyłożeniowej straty. Udało im się w końcu zdobyć czteropunktowca, a następnie go podwyższyć. Na więcej nie starczyło już tomaszowianom czasu.

Następnie na boisko wybiegły drużyny Watahy i Sparty, fundując kibicom interesujące i emocjonujące widowisko. Optyczną przewagę mieli ci pierwsi, jednak brzezinianie na wiele im nie pozwalali. Z jednej i drugiej strony zobaczyliśmy parę ładnych szarży, ale i niepotrzebnych strat w ataku. Ewidentnie z każdym kolejnym meczem turnieju mokra i tym samym śliska piłka coraz bardziej dawała się zawodnikom we znaki. Podsumowując Sparta z pewnością dała z siebie w tym meczu wszystko, za co wkrótce przyszło im zapłacić cenę w kolejnym meczu, jednak nawet to nie wystarczyło by pokonać tego dnia piotrkowian.

Marcin Kałuża (na zdjęciu z piłką) z Watahy, zdobył kilka ważnych przyłożeń dla swojej drużyny.

Brzezinianom nigdy nie grało się dobrze przeciwko gospodarzom w Tomaszowie. W trzecim, kolejnym pojedynku Sparty z Wild Bears rozegranym w tym mieście, goście nie zdobyli choćby jednego punktu. Tym razem czerwono-czarni mieli jednak podwójnie utrudnioną sprawę, bo nie dość, że musieli grać drugi mecz z rzędu, to w dodatku trafili na wyjątkowo rozdrażnione Niedźwiedzie. Dwie porażki na własnym terenie to zdecydowanie za dużo dla ambitnych zawodników z Tomaszowa. W meczu ze Spartą pokazali wszystko co mają najlepszego do zaoferowania, czym dali wyraźny sygnał, że nie odpuszczają walki o mistrzostwo.

Jeżeli po starciu Watahy ze Srokami widzowie spodziewali się wyrównanego pojedynku, musieli być niezwykle rozczarowani przebiegiem zdarzeń na boisku. Od początku przeważali piotrkowianie, a Sroki miały problem nie tyle z wyprowadzeniem składnej akcji, co ze złapaniem i utrzymaniem piłki. Po trzech szybkich przyłożeniach dla Wilków najwierniejsi sympatycy łódzkiej drużyny mogli jeszcze po cichu liczyć na efektowny comeback, jak w Moszczenicy. Nic takiego jednak nie miało miejsca, a resztki marzeń o uratowaniu choćby 1 punktu prysły pod koniec pierwszej połowy, w momencie, gdy jeden z łodzian musiał opuścić boisko po ujrzeniu czerwonej kartki. W drugiej części spotkania Wataha podwyższyła prowadzenie, a wszelkie próby Srok na zdobycie choćby honorowego przyłożenia, mimo dobrych chęci, spełzły na niczym.

Trofea dla drużyn ufundował sponsor główny klubu Wild Bears Tomaszów Mazowiecki – firma Zygakomp.

Kolejny, trzeci już turniej eliminacyjny Mistrzostw Polski w Rugby League, za niecałe 2 tygodnie – w niedzielę 1 października w Łodzi, na stadionie Rudzkiego Klubu Sportowego. Tradycyjnie serdecznie zapraszamy, emocji z pewnością nie zabraknie!

 

Pełne wyniki turnieju:

1 kolejka:

Wild Bears Tomaszów Mazowiecki 6 vs. 26 Wataha Piotrków Trybunalski

Sroki Łódź 10 vs. 10 Sparta Brzeziny

2 kolejka

Wild Bears Tomaszów Mazowiecki 6 vs. 12 Sroki Łódź

Sparta Brzeziny 4 vs. 8 Wataha Piotrków Trybunalski

3 kolejka

Wild Bears Tomaszów Mazowiecki 28 vs. 0 Sparta Brzeziny

Wataha Piotrków Trybunalski 28 vs. 0 Sroki Łódź

Tabela:

Drużyna RM Z R P PZ PS RP Pkt
1. Wataha Piotrków 3 3 0 0 62 10 +52 6
2. Sroki Łódź 3 1 1 1 22 44 -22 3
3. Wild Bears Tomaszów 3 1 0 2 40 38 +2 2
4. Sparta Brzeziny 3 0 1 2 14 46 -32 1

 

Sędziowie:

Główny – Bartłomiej Sierota (Łódź)

Liniowi:

Mateusz Sadłecki (Piotrków Trybunalski)

Seweryn Smolis (Brzeziny)

Dawid Woźniak (Głowno)

Mateusz Florczyk (Tomaszów Mazowiecki)

 

Tabela MPRL 2017 po 2 turniejach z 4:

Drużyna RM Z R P PZ PS RP Pkt
1. Wataha Piotrków 6 5 1 0 96 28 +68 11
2. Sroki Łódź 6 3 2 1 60 66 -6 8
3. Wild Bears Tomaszów 6 2 0 4 64 66 -2 4
4. Sparta Brzeziny 6 0 1 5 32 86 -54 1

Foto: Anna Tonn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *